Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ulubione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ulubione. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Reign - serial, który uwielbiam

Seriale w internecie oglądam dosyć rzadko (nawet z tym tytułowym jestem dwa odcinki do tyłu.. :( ). Powód jest nieco bardziej złożony - kiedyś, jakieś 3-4 lata temu oglądałam je częściej, nie były to jakieś ogromne ilości, ale byłam na bieżąco z ,,Plotkarą", ,,Pamiętnikami wampirów" i nadrabiałam dość szybko House'a. Potem w moim domu nastały czasy super szybkiego internetu LTE, który miał koszmarnie małe limity. Jeden odcinek w miesiącu oznaczał wyczerpanie transferu gdzieś około 15-tego. Musiałam więc rzucić seriale. Przyjaciółka oglądała kolejne odcinki i dzieliła się ze mną wszystkimi newsami, więc wiedziałam co się dzieje. Teraz internet mam już normalny, ale jakoś nie umiem się z powrotem wgryźć w oglądanie. Może nawet za bardzo tego nie chcę, bo seriale to straszliwe pożeracze czasu. ,,Plotkarę" dokończyłam, cała reszta jakoś utknęła w martwym punkcie.

Reign odkryłam przypadkiem - byłam akurat u kuzynki, kiedy wyszedł drugi czy trzeci odcinek. Chciała koniecznie go zobaczyć, a ja nie miałam co robić, więc obejrzałam z nią. Kiedy wróciłam do domu nadrobiłam starsze odcinki i oglądam regularnie. To pierwsza zaleta serialu - jest stosunkowo nowy (niecały pierwszy sezon), więc nie grozi Wam całkowite odcięcie od życia w celu oglądnięcia 10000 odcinków hurtem.


Ale o co właściwie chodzi.
Akcja serialu została osadzona z XVI wieku. Głównymi bohaterami są Mary Stuart - królowa Szkocji, oraz Francis - przyszły król Francji. Maria przybywa na dwór francuski, aby poślubić Francisa i jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo swojemu krajowi. Sprawy mocno się komplikują kiedy w grę zaczynają wchodzić uczucia, tajemnicze wydarzenia oraz... osoby trzecie. Tak naprawdę ciężko mi napisać cokolwiek więcej, aby nie zdradzić fabuły.
Główne role grają Adelaide Kane (Mary), Toby Regbo (Francis) oraz Torrance Coombs (Bash - brat Francisa)

Za równo Mary, Francis jak i wiele innych osób, są postaciami historycznymi. Podobnie jest z wydarzeniami, jednak nie jest to serial typowo historyczny. Historia stanowi podstawę, natomiast wiele wątków jest z nią zupełnie niezwiązanych i w niektórych momentach zakrawa nawet o fantastykę. Myślę jednak, że większość osób, które oglądają Reign pokusiło się o poznanie wątków historycznych, w szczególności życiorysu Francisa, przez co inaczej postrzega się niektóre przedstawione sytuacje.
Serial bardziej skupia się na miłości niż na historii, oprócz wątku Mary i Francisa poznajemy przygody innych bohaterów.



Całości dopełniają przepiękne stroje, miejsca i.. nowoczesna muzyka, która wbrew pozorom doskonale komponuje się z całością.





Mnie bardzo zaciekawiło pokazanie życia na dworze i tego, jak wiele jest w stanie poświęcić człowiek, aby nie stracić władzy. Serial jest bowiem pełen intryg i niespodziewanych zwrotów akcji. Wszystko dzieje się bardzo szybko i tak naprawdę z części, która powstała do tej pory, spokojnie można by nakręcić dwa sezony.




Podsumowując - kto jeszcze nie widział, ma dużo do nadrobienia. Udało mi się już ,,zarazić" tym serialem sporo osób, w tym mojego chłopaka, który zazwyczaj nie jest szczególnie przekonany do tego typu rozrywki... :)

wtorek, 1 kwietnia 2014

Ulubione kanały na Youtubie + niesamowity Instagram

Wiecie, mam kilka takich blogów, na których czytam dosłownie każdy wpis - niezależnie od tego, czy tematyka jakkolwiek wpasowuje się w moje zainteresowania. Podobnie mam z vlogami - zdarza mi się, że znajduje jakiś kanał i nie mogę przestać oglądać filmików. Pod każdym kolejnym pojawia się 10 innych, które chce zobaczyć i tak w kółko i bez końca... Dzisiaj przedstawię wam piątkę moich ulubionych.

1. Red Lipstick Monster - to właśnie jedna z osób u której oglądam wszystko, łącznie z filmikami o piercingu i farbowaniu włosów mimo że z jednym ani z drugim nigdy nie miałam do czynienia. Bardzo ciekawa jest też seria o podkładach i wszystkie możliwe podsumowania miesiąca - Ewa jest niezwykle charyzmatyczną osobą i potrafi mówić o wszystkim w taki sposób, że naprawdę miło się jej słucha.

2. Weronika Załazińska - obserwuję także jej bloga ale w wolę zdecydowanie wersję filmową. Autorka jest prześliczna, uśmiechnięta i trochę szalona. Czasem, kiedy mówi o swoich obsesjach i różnych dziwnych zachowaniach, mam wrażenie jakbym słyszała siebie ;p



3. 5 sposobów na - kto jeszcze nie zna tego kanału - niech koniecznie to zmieni. Ja naprawdę nie wiem, skąd oni biorą te wszystkie pomysły ale są genialne. A jeszcze lepsze są aftersceny na których zawsze płaczę ze śmiechu. Szczególnie polecam wam filmik o 5 sposobach na przeżycie za 5 zł dziennie albo te na parówkę  czy walentynki 



4. Azjatycki cukier - kolejna osoba, którą znam też z bloga - obserwuję go już dość długo i lubię go czytać, jednak vlog jest 1000 razy lepszy. Autorka bardzo ciekawie opowiada o życiu w Singapurze, o tamtejszym podejściu do urody i makijażu, prezentuje różne ciekawe przedmioty które w Polsce są nie do zdobycia.





5. Wobec obiektywu - odkryłam ten kanał stosunkowo niedawno, a już obejrzałam większość filmików. Z reguły są krótkie, co dla mnie jest ogromną zaletą. Olga kręci filmiki dosłownie o wszystkim, porusza takie zwyczajne, codziennie tematy, ale robi to w naprawdę specyficzny sposób. Bardzo lubię tez wszystkie jej filmy nagrywane razem z chłopakiem















To tak. Z youtubowych perełek tyle, ale mam jeszcze jeden profil, który chciałabym polecić. Tym razem na instagramie.

Kto zna Babcię Betty?  To profil założony przez wnuczka dla chorej na raka babci. Jest o tyle ciekawy, że starsza pani mimo wieku i choroby jest pełna energii, tańczy i zaraża uśmiechem :) Babcia ma ponad 500 tysięcy obserwatorów i dostaje mnóstwo listów od fanów. Jest świetna :)


Znacie profile które wymieniłam? A może polecacie jakieś inne? Czekam na komentarze :)

środa, 26 marca 2014

Ulubione aplikacje na Androida

Dzisiaj przedstawię swoje ulubione aplikacje, które znajdują się na mojej Xperii. Chyba już mało kto używa telefonu tylko do dzwonienia i pisania smsów. Coraz więcej osób ma stałe połączenie z internetem, bez przerwy śledzi facebooka czy Instagram. Ja też :) To w sumie trochę smutne, że jesteśmy od telefonów tak bardzo uzależnieni. Ja osobiście wpadam w małą panikę, kiedy orientuje się, że nie mam swojego w kieszeni. Ale z drugiej strony... wszystko jest dla ludzi i ma ułatwiać życie.
Aplikacje, które opiszę, postanowiłam podzielić na kilka kategorii, żeby łatwiej było to ogarnąć. 

1. Fotograficzne
Poza dobrze znanym Instagramem, używam tez innych aplikacji, które pozwalają mi uratować dość kiepskie zdjęcia z mojego telefonu (mam zepsuty aparat i 1/4 zdjęcia zakryta jest rozmazanym kółkiem :( )

- VSCO Cam - lubię ją za dużą ilość funkcji, możemy dowolnie modyfikować kolory a także natężenie każdego efektu. Efekt są tez jak dla mnie jakieś takie ładniejsze, niż te instagramowe. Na dodatek mam wrażenie, że zdjęcia robione przez VSCO są odrobinę lepszej jakości niż te robione przez aplikację Sony



- Pixlr-o-matic - używam za równo internetowej wersji jak i komórkowej. W tej drugiej bardzo lubię to, że jedynie część efektów jest dostępna od razu, a resztę możemy sami pobierać. Dzięki temu całość zajmuje mniej pamięci i nie musimy przeszukiwać tysiąca efektów które nam się nie podobają. Aplikacja ma chyba najładniejsze filtry z wymienionych. Dodatkowo możemy dodawać ramki i różne efekty. 


I tak zwykle kończy się na obrabianiu na Instagramie, bo jestem leniem a tam idzie szybciej ^^

2. Zabijacze czasu
Czyli moje ulubione gry, łamigłówki i inne aplikacje którymi można się pobawić czekając na autobus.

- Dumb Ways to Die - gra oparta na filmiku, który wkleję poniżej. Chodzi o to, żeby nie dać uśmiercić naszego bohatera. Na każdym levelu czekają na niego inne niebezpieczeństwa i jest ich coraz więcej. W pewnym momencie robi się dość trudna i niektórych części dalej nie potrafię przejść (ta z samolotem, wiem, że trzeba dmuchać, ale jak? :o). Odpowiednio wysokie wyniki odblokowują koleje postacie, które w sumie tylko stoją przy torach ale i tak są super.






- Gold Miner - to jest gra mojego dzieciństwa i strasznie się cieszę, że powstała wersja na telefon. Wcielamy się w górnika, który pracuje w kopalni złota. Musimy zbierać bryłki i diamenty, które pozwalają nam przejść do kolejnego poziomu. Możemy też kupować różne dodatki, które mogą ułatwić nam grę lub okazać się zupełnie zbędne. Polecam, wciąga.


- 2 Player Reactor - jest też wersja dla 4 osób, ale jest ona płatna. To gra polegająca na jak najszybszym odpowiadaniu na różne pytania. Jest kilka konkurencji w stylu ,,kto pierwszy, ten lepszy" ale też kilka bardziej logicznych i na wiedzę - trzeba na przykład wybrać które państwo z dwóch podanych ma większą powierzchnię lub liczbę mieszkańców. Świetna gra dla dwóch osób.


- The Curse - gra jest płatna, ale jest to o ile dobrze pamiętam ok 6-7 zł. Jest to zbiór różnych logicznych łamigłówek, ale naprawdę trudnych. Niektórych poziomów nie byłam w stanie przejść (najbardziej kosmiczne są zagadki, które dodatkowo pisane są po angielsku, więc można szkolić język). Moimi ulubionymi poziomami były chyba te, w których trzeba było odpowiednio napełnić butelki przelewając wodę z jednej do drugiej.



3. Kulinarne

- Moje Wypieki - świetny zbiór przepisów z bloga o tym samym tytule. Aplikacja niestety ma dużą pojemność, ale jest to uzasadnione ogromną ilością zdjęć. Można bardzo łatwo tworzyć listy zakupów oraz zbiory ulubionych przepisów, a wypieki zawsze wychodzą pyszne.


- Przepisy.pl - dużo naprawdę nietypowych przepisów, każdy z nich jest dokładnie opisany i zilustrowany zdjęciami. Dodatkowo można włączyć opcję, dzięki której codziennie otrzymujemy propozycję na obiad. Raczej z nich nie korzystam tego samego dnia, ale dzięki temu trafiam na wiele ciekawych pomysłów.


- Kupony do KFC i McDonald's - tak wiem. Niezdrowe. Ale czasem się przydają ;)


Poza wymienionymi powyżej lubię też Counting Widget - można ustawić odliczanie do danego dnia czy godziny i za pomocą kilkunastu różnych form widgeta mieć je zawsze na widoku. W tym momencie mam włączone odliczanie do 18-stki i do wakacji :)

Do piątku :)