Pokazywanie postów oznaczonych etykietą węgry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą węgry. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 września 2014

Jedziemy na Węgry czyli szalonego tripa sprawy organizacyjne


Jak już wiecie z poprzednich moich postów w połowie sierpnia odwiedziłam Bratysławę, Wiedeń i Budapeszt. Był to pierwszy mój tak daleki wyjazd zaplanowany w dużej mierze samodzielnie - przy niewielkiej pomocy rodziców i oczywiście dużym wkładzie współtowarzysza wyprawy. Dodatkowo jechaliśmy za granicę, co było kolejnym utrudnieniem. Dzisiaj mam dla was małe podsumowanie całej tej wyprawy, napiszę, jak zorganizowaliśmy transport, gdzie dokładnie spaliśmy, i - co najważniejsze - ile zapłaciliśmy.

piątek, 12 września 2014

Szalonego tripa dzień czwarty - Szentendre i Esztergom

 Mimo, że nasz trip wcale nie trwał tylko cztery dni, to ten post będzie ostatnim z relacji. Planuję jeszcze pisać o naszym wyjeździe, ale bardziej o kwestiach organizacyjnych, a tymczasem pokażę wam, jak spędziliśmy ostatnie godziny na Węgrzech.


czwartek, 4 września 2014

Szalonego tripa dzień trzeci - znów Budapeszt

Wybaczcie chwilową ciszę, ale dopiero 1 września wróciłam z wyjazdu i wciąż mam problem z wciągnięciem się w szkolny rytm. Wracam więc do was z kolejną częścią relacji z wakacyjnej przygody. Poprzednio mogliście zobaczyć miejską stronę Budapesztu - ważniejsze zabytki, uliczki, kamienice... Dzisiaj pokażę wam coś innego, bowiem kolejny dzień podróży spędziliśmy na uroczym leniuchowaniu w zielonych zakątkach. Chociaż, nie przesadzajmy z tym leniuchowaniem - przeszliśmy pieszo wiele kilometrów


niedziela, 24 sierpnia 2014

Szalonego tripa dzień drugi - Budapeszt


Dzisiaj wracamy do relacji z podróży. Po zwiedzeniu Bratysławy i Wiednia wyruszyliśmy wraz z P w stronę Budapesztu. Wiecie, że węgierska stolica tak naprawdę powstała z połączenia trzech miast? Dziś podzielona jest na dwie części, rozgraniczone pięknym Dunajem. Lewy brzeg rzeki należy do Pesztu, natomiast prawy do Budy. Co jeszcze ciekawsze, Budapeszt w pisowni węgierskiej wygląda tak jak w angielskiej - Budapest, natomiast wymowa pozostaje taka sama jak u nas. Po prostu węgierskie s czyta się jak nasze sz i na odwrót.